niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział Czternasty

*Oczami Harry’ego*
Cały festiwal był udany, świetnie spędziliśmy razem czas, no i ahhh… mam zajebistego chłopaka, czyż nie? Może i to dla niektórych głupie, chore, sprzeczne z naturą, ale nie zakochałem się w jego płci, tylko w osobowości. Mogę się założyć, że gdyby Louis był dziewczyną leciałbym na niego równie mocno.
Jako że mamy jeszcze około pół miesiąca urlopu przed kontunuowaniem trasy i promocją albumu, możemy ten czas wykorzystać jak tylko nam się podoba. Niall postanowił ten czas spędzić ze swoją rodziną w Irlandii, Liam wyjechał razem z przyjaciółmi do Manchesteru, a Zayn spędza czas z siostrami. Ja i Lou postanowiliśmy zamieszkać razem, kupiliśmy piękny duży dom na obrzeżach  Londynu, tak aby mieć chociaż trochę spokoju więc wybraliśmy jedną z cichszych dzielnic. Rodzicie nie mieli nic przeciwko żebym zamieszkał z Lou. Jest tylko drobny szczegół – nie powiedziałem nikomu że jesteśmy razem. Postanowiłem że powiem gdy będę na to gotowy, a póki co to nie jestem.
Ja i Tommo postanowiliśmy zrobić sobie dziś leniwy dzień. Nic nierobienie.  Należało nam się. W sumie to nie, nie należało się, bo wypoczęliśmy podczas Leeds. Ale jesteśmy z natury leniwi. Lou przyniósł ogromny kubeł z popcornem, i położył się tuż obok mnie stawiając popcorn na podłodze. Kubełek był tak duży że swobodnie mogliśmy sięgać do niego. Jakoś totalnie umknęło mojej uwadze to, że ja i mój chłopak leżymy na jednoosobowej kanapie, i że jego klatka piersiowa napiera na moją. Żart. Oczywiście że to zauważyłem. I cholernie mi się to podoba. Dałem mu lekki usiech po czym zapytałem:
- To jak film oglądamy?
- Może  jakąś komedię? – odpowiedział zbliżając się bliżej do mnie
- Wiesz że nie będę tego i tak oglądać.
- Bo będziesz zapatrzony we mnie? – uśmiechnął się łobuziersko i zetknęliśmy się nosami.
- Jak ty dobrze wiesz. – odpowiedziałem i wpiłem się w jego lekko zaróżowione usta. Nic się dla nas w tym momencie nie liczyło. Pocałunki nie miały końca, zaczęło się od bardzo delikatnych i zmysłowych a skończyło na namiętnych i energicznych. Zapewne nasze poczynania trwałyby jeszcze dłużej gdyby nie dzwonek do drzwi. Pieprzony dzwonek.
- Ugh… - jęknął Lou i podniósł się z kanapy, i ruszył w kierunku drzwi, które szybkim ruchem otworzył.
*Oczami Louisa*
- Cześć Louis – zobaczyłem blond Irlandczyka, zaciekawiło mnie co on tutaj robi, miał być z rodziną w Mullignar.
- Hej Nialler, wejdź. – otworzyłem szerzej drzwi, blondyn niezgrabnie postawił swoją torbę w przedpokoju.
- Nie byłeś odwiedzić rodziny? – dopytywałem.
- Byłem byłem, tylko okazało się że akurat sobie gdzieś wyjechali no i klapa. Mogę zostać u was te kilka dni?
- No jasne, nie ma problemu. – skierowałem się razem z Niallem do salonu.
- Hazza! Co tam? – przywitał się czochrając włosy Harry’ego.
- A dobrze dobrze – odparł robiąc mu miejsce na kanapie. Wcisnąłem się ledwo między nimi.
- Fajnie się tu urządziliście. Przytulnie – rozglądał się po naszym mieszkaniu. Całe szczęście że zdążyliśmy ogarnąć cały ten nieład, a właściwie to syf.
- Jak tam wasz bromance? – wypalił nagle Irlandczyk
- Co? – powiedziałem praktycznie równocześnie z Harrym. „Bromance”? Bromance dawno się skończył, i otworzyłem usta aby mu to powiedzieć lecz szybko zorientowałem się, że lepiej będzie wszystkich poinformować trochę później.
- A no ten.. – zaczął Harry niezręcznie zerkając na mnie i masując sobie swój kark.
- No dość ekhm.. dobrze. – dokończyłem.
- No błaaaagam! Gdybym was nie znał to pomyślałbym że jesteście razem czy coś, serio! – Serio okropnie się poczułem okłamując Nialla. Właściwie to nie było kłamstwo tylko.. ukrywanie prawdy.
-Emm.. no, zgadzam się. – odrzekłem spoglądając w stronę Harry’ego.
- Lou, chodź zróbmy coś na kolację może? Niall pewnie głodny.
- Jak cholera, żebyś wiedział! – odpowiedział. Skierowaliśmy się wszyscy razem do kuchni. Jakoś nie mieliśmy za dużo w lodówce, więc postanowiliśmy że zrobimy kanapki z serem, szynką i pomidorem.
- Hazza, daj ja pokroję.
- Myślisz Boo że sobie nie poradzę?
- Nie nie. Nie chcę po prostu żebyś sobie coś zrobił. Nóż jest ostry.
- Tommo… jestem duży, poradzę sobie. – objąłem go lekko i poprosiłem jeszcze raz
- Haz, daj ten nóż, zanim serio coś sobie zrobisz.
- Hmmm… nie. – odpowiedział z uśmieszkiem i dał mi całusa prosto w policzek. Uparciuch jeden. Objąłem go od tyłu i wspólnie dokończyliśmy robić kanapki.
- Mmmm, niezłe! – odpowiedział Niall przeżuwając kolejny kęs kanapki.
- Mhm. – zamruczałem spoglądając w kierunku Harry’ego, który smarował ser ketchupem. – Hazza co robisz?
- Tak lepiej smakuje. – odpowiedział
- Ser i ketchup? Nigdy nie jadłem.
- Nie? – zapytał zdziwiony. – To czas żebyś posmakował. – przyłożył swoją kanapkę do moich ust.
- Może innym razem skarbie. – odpowiedziałem odsuwając się. To nie tak, że nie chciałem posmakować jego kanapki. Po prostu byłem już tak pełny że nic więcej nie przełknę.
- No dawaj Lou! – przybliżył do mnie rękę tak, że chcąc się odsunąć, kanapka wylądowała prosto na mojej twarzy, poczułem ketchup dosłownie wszędzie, nawet w nosie!
- Hahahaha ! – Loczek zaczął się śmiać.
- To nie śmieszne! Teraz to zlizuj. – zaśmiałem się mimo że chciałem zachować powagę. No bo serio, śmiesznie wyszło.  Harry wziął kawałeczek sera, wziął trochę ketchupu z mojej twarzy i zaczął jeść.
- Mmmmm. Nawet lepsze niż normalnie. – puścił mi oczko przez co się zaśmiałem.
- Harold, nie żyjesz już! – otarłem ketchup z oczu, i gdy zobaczyłem uciekającego Harry’ego, popędziłem szybko za nim. Przebiegłem za nim przez salon, sypialnię i wylądowaliśmy na balkonie. Harry nie mając już wyjścia stał przyparty do barierki, ja zbliżyłem się do niego i objąłem go.
- No chodź tu kochaniutki.
- Lou, nie, przepraszam – mówił cały czas się śmiejąc.
- Za późno. – pocałowałem go w taki sposób, aby jak najwięcej ketchupu zostało na jego twarzy. Ręką rozsmarowałem mu go po całej twarzy i szyi. – Cudnie.
-Jesteś okropny.
- Ale twój – Loczek uśmiechnął się i nie czekając dłużej odwzajemnił mój pocałunek.
Po dłuższej chwili zeszliśmy z powrotem do kuchni, gdzie Niall wyjadał wszystkie zgromadzone zapasy w lodówce.
- Nialler?
- O cześć. Długo was nie było. – odpowiedział blondyn.
- Dostatecznie długo by się zorientować gdzie chowamy słodycze? – zapytał Haz
- pff, nie wiem o czy ty mówisz. – odpowiedział mając twarz całą brudną od czekolady. Zaśmialiśmy się cicho i usiedliśmy przy stole.
- A wy co w ketchupie? Lou wycierałeś się w niego?
- Haha, można to tak ująć!

_________________________________________________
Witam!
Miałam chwilowy brak weny, ale coś udało się napisać ;)
Pomysły na dalsze rozdziały całe szczęście mam haha ;)
Postanowiłam dodać ten rozdział, jeszcze przed wyjazdem.
 15 komentarzy i dodam następny rozdział ;) Wtedy gdy wrócę oczywiście, czyli najprędzej za tydzień :)
Bilety na This Is Us kupione?
Napiszcie w jakich miastach będziecie! Ja w Bydgoszczy w Multikinie ;)
Pozdrawiam xx 

20 komentarzy :

  1. Zajebisteeee...!!! Tak się ucieszyłam z nowego rozdziału że dalej mam zaciesz :))Muszę powiedzieć że fajny jest ten rozdział z resztą tak jak i inne. Z niecierpliwością czekam na następną część :))
    A na TIU idę w Krakowie to Cinema City. (Bonarka lub Plaza) :))

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham <3 Na TIU to do Gliwic do Cinema City . :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty rozdział ;3 Dobrze, że wena ci wróciła ;*
    Bilety kupione. Legnica. Takie tam zadupie xD

    OdpowiedzUsuń
  4. heeeej nie przejmuj się komentarzami i pisz dalej kochana! <3 ten rozdział jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  5. tęsknimy......<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahahhahahahaha!! No nie mogę!! Najpierw ten ketchup, a potem Niall hahahahahha!! Nie mogę noo... Genialne!! Czekam na następny^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Ahw, genialny <3 Nie mogę się doczekać następnego rozdziału ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Hey :) THIS IS US cały film można zobaczyć tutaj
    onedirectiononline2013.blogspot.com <3
    ZA DARMO !!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. halo gdzie rozdział?!?!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój komentarz piętnasty, więc mam nadzieję, że dodasz next, bo opowiadanie jest genialne. :)
    Niall, rozwala system i normalnie kocham jego manie dotyczącą jedzenia. :D
    Larry w akcji i bardzo się cieszę. :)

    Weny kochana i dodawaj szybko kolejną część. :))

    W wolnej chwili wpadnij do mnie: spontanicznie-o-1d.blogspot.com
    Zapraszam do skomentowania, bo niedawno zaczęłam, dlatego bardzo zależy mi na opinii. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć ;) Twój blog został wytypowany do "Coś do poczytania..." Więcej informacji tutaj: http://ihateyouharry.blogspot.com/p/blog-page_18.html Zapraszam również do Listy Polish Directioners. Niech wszyscy wiedzą, że jesteś Directionerką!! :* Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Nowo założona recenzalnia "Kolorowe recenzje"! Zapraszam do zgłoszenia swojego bloga do naszej recenzalni. Poznasz recenzję swojego bloga i dowiesz się, co jest idealne, a co musisz jeszcze poprawić.
    Serdecznie zapraszam: http://kolorowe-recenzje.blogspot.com/
    Poszukuję kogoś do współpracy, na mojej podstronie i w aktualnościach znajduje się kontakt do mnie. Przyjmę każdego na okres próbny, a później zobaczymy co będzie dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne, to jest <3
    Czekam na kolejny :*

    Zapraszam do mnie do czytania, obserwowania i komentowania :)
    http://you-and-i-fanfiction.blogspot.com/

    Pozdrawiam! Xx
    / Haz.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej nominowałam cię do Liebster Award ogłoszenia parafialne ---> http://alivexdxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny <3 <3 <3
    Czekam na nn
    W wolnej chwili zapraszam do siebie http://wind-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń