*Oczami
Harry’ego*
Cały festiwal był udany, świetnie spędziliśmy razem czas, no i ahhh… mam
zajebistego chłopaka, czyż nie? Może i to dla niektórych głupie, chore,
sprzeczne z naturą, ale nie zakochałem się w jego płci, tylko w osobowości.
Mogę się założyć, że gdyby Louis był dziewczyną leciałbym na niego równie
mocno.
Jako że mamy jeszcze około pół miesiąca urlopu przed kontunuowaniem trasy i
promocją albumu, możemy ten czas wykorzystać jak tylko nam się podoba. Niall
postanowił ten czas spędzić ze swoją rodziną w Irlandii, Liam wyjechał razem z
przyjaciółmi do Manchesteru, a Zayn spędza czas z siostrami. Ja i Lou
postanowiliśmy zamieszkać razem, kupiliśmy piękny duży dom na obrzeżach Londynu, tak aby mieć chociaż trochę spokoju
więc wybraliśmy jedną z cichszych dzielnic. Rodzicie nie mieli nic przeciwko
żebym zamieszkał z Lou. Jest tylko drobny szczegół – nie powiedziałem nikomu że
jesteśmy razem. Postanowiłem że powiem gdy będę na to gotowy, a póki co to nie
jestem.
Ja i Tommo postanowiliśmy zrobić sobie dziś leniwy dzień. Nic nierobienie. Należało nam się. W sumie to nie, nie należało
się, bo wypoczęliśmy podczas Leeds. Ale jesteśmy z natury leniwi. Lou przyniósł
ogromny kubeł z popcornem, i położył się tuż obok mnie stawiając popcorn na
podłodze. Kubełek był tak duży że swobodnie mogliśmy sięgać do niego. Jakoś
totalnie umknęło mojej uwadze to, że ja i mój chłopak leżymy na jednoosobowej
kanapie, i że jego klatka piersiowa napiera na moją. Żart. Oczywiście że to
zauważyłem. I cholernie mi się to podoba. Dałem mu lekki usiech po czym
zapytałem:
- To jak film oglądamy?
- Może jakąś komedię? – odpowiedział
zbliżając się bliżej do mnie
- Wiesz że nie będę tego i tak oglądać.
- Bo będziesz zapatrzony we mnie? – uśmiechnął się łobuziersko i zetknęliśmy
się nosami.
- Jak ty dobrze wiesz. – odpowiedziałem i wpiłem się w jego lekko zaróżowione
usta. Nic się dla nas w tym momencie nie liczyło. Pocałunki nie miały końca,
zaczęło się od bardzo delikatnych i zmysłowych a skończyło na namiętnych i
energicznych. Zapewne nasze poczynania trwałyby jeszcze dłużej gdyby nie
dzwonek do drzwi. Pieprzony dzwonek.
- Ugh… - jęknął Lou i podniósł się z kanapy, i ruszył w kierunku drzwi, które
szybkim ruchem otworzył.
*Oczami Louisa*
- Cześć Louis – zobaczyłem blond Irlandczyka, zaciekawiło mnie co on tutaj
robi, miał być z rodziną w Mullignar.
- Hej Nialler, wejdź. – otworzyłem szerzej drzwi, blondyn niezgrabnie postawił
swoją torbę w przedpokoju.
- Nie byłeś odwiedzić rodziny? – dopytywałem.
- Byłem byłem, tylko okazało się że akurat sobie gdzieś wyjechali no i klapa.
Mogę zostać u was te kilka dni?
- No jasne, nie ma problemu. – skierowałem się razem z Niallem do salonu.
- Hazza! Co tam? – przywitał się czochrając włosy Harry’ego.
- A dobrze dobrze – odparł robiąc mu miejsce na kanapie. Wcisnąłem się ledwo
między nimi.
- Fajnie się tu urządziliście. Przytulnie – rozglądał się po naszym mieszkaniu.
Całe szczęście że zdążyliśmy ogarnąć cały ten nieład, a właściwie to syf.
- Jak tam wasz bromance? – wypalił nagle Irlandczyk
- Co? – powiedziałem praktycznie równocześnie z Harrym. „Bromance”? Bromance
dawno się skończył, i otworzyłem usta aby mu to powiedzieć lecz szybko
zorientowałem się, że lepiej będzie wszystkich poinformować trochę później.
- A no ten.. – zaczął Harry niezręcznie zerkając na mnie i masując sobie swój
kark.
- No dość ekhm.. dobrze. – dokończyłem.
- No błaaaagam! Gdybym was nie znał to pomyślałbym że jesteście razem czy coś,
serio! – Serio okropnie się poczułem okłamując Nialla. Właściwie to nie było
kłamstwo tylko.. ukrywanie prawdy.
-Emm.. no, zgadzam się. – odrzekłem spoglądając w stronę Harry’ego.
- Lou, chodź zróbmy coś na kolację może? Niall pewnie głodny.
- Jak cholera, żebyś wiedział! – odpowiedział. Skierowaliśmy się wszyscy razem
do kuchni. Jakoś nie mieliśmy za dużo w lodówce, więc postanowiliśmy że zrobimy
kanapki z serem, szynką i pomidorem.
- Hazza, daj ja pokroję.
- Myślisz Boo że sobie nie poradzę?
- Nie nie. Nie chcę po prostu żebyś sobie coś zrobił. Nóż jest ostry.
- Tommo… jestem duży, poradzę sobie. – objąłem go lekko i poprosiłem jeszcze
raz
- Haz, daj ten nóż, zanim serio coś sobie zrobisz.
- Hmmm… nie. – odpowiedział z uśmieszkiem i dał mi całusa prosto w policzek.
Uparciuch jeden. Objąłem go od tyłu i wspólnie dokończyliśmy robić kanapki.
- Mmmm, niezłe! – odpowiedział Niall przeżuwając kolejny kęs kanapki.
- Mhm. – zamruczałem spoglądając w kierunku Harry’ego, który smarował ser
ketchupem. – Hazza co robisz?
- Tak lepiej smakuje. – odpowiedział
- Ser i ketchup? Nigdy nie jadłem.
- Nie? – zapytał zdziwiony. – To czas żebyś posmakował. – przyłożył swoją
kanapkę do moich ust.
- Może innym razem skarbie. – odpowiedziałem odsuwając się. To nie tak, że nie
chciałem posmakować jego kanapki. Po prostu byłem już tak pełny że nic więcej
nie przełknę.
- No dawaj Lou! – przybliżył do mnie rękę tak, że chcąc się odsunąć, kanapka
wylądowała prosto na mojej twarzy, poczułem ketchup dosłownie wszędzie, nawet w
nosie!
- Hahahaha ! – Loczek zaczął się śmiać.
- To nie śmieszne! Teraz to zlizuj. – zaśmiałem się mimo że chciałem zachować
powagę. No bo serio, śmiesznie wyszło. Harry
wziął kawałeczek sera, wziął trochę ketchupu z mojej twarzy i zaczął jeść.
- Mmmmm. Nawet lepsze niż normalnie. – puścił mi oczko przez co się zaśmiałem.
- Harold, nie żyjesz już! – otarłem ketchup z oczu, i gdy zobaczyłem
uciekającego Harry’ego, popędziłem szybko za nim. Przebiegłem za nim przez
salon, sypialnię i wylądowaliśmy na balkonie. Harry nie mając już wyjścia stał
przyparty do barierki, ja zbliżyłem się do niego i objąłem go.
- No chodź tu kochaniutki.
- Lou, nie, przepraszam – mówił cały czas się śmiejąc.
- Za późno. – pocałowałem go w taki sposób, aby jak najwięcej ketchupu zostało
na jego twarzy. Ręką rozsmarowałem mu go po całej twarzy i szyi. – Cudnie.
-Jesteś okropny.
- Ale twój – Loczek uśmiechnął się i nie czekając dłużej odwzajemnił mój
pocałunek.
Po dłuższej chwili zeszliśmy z powrotem do kuchni, gdzie Niall wyjadał
wszystkie zgromadzone zapasy w lodówce.
- Nialler?
- O cześć. Długo was nie było. – odpowiedział blondyn.
- Dostatecznie długo by się zorientować gdzie chowamy słodycze? – zapytał Haz
- pff, nie wiem o czy ty mówisz. – odpowiedział mając twarz całą brudną od
czekolady. Zaśmialiśmy się cicho i usiedliśmy przy stole.
- A wy co w ketchupie? Lou wycierałeś się w niego?
- Haha, można to tak ująć!
_________________________________________________
Witam!
Miałam chwilowy brak weny, ale coś udało się napisać ;)
Pomysły na dalsze rozdziały całe szczęście mam haha ;)
Postanowiłam dodać ten rozdział, jeszcze przed wyjazdem.
15 komentarzy i dodam następny rozdział ;) Wtedy gdy wrócę oczywiście, czyli najprędzej za tydzień :)
Bilety na This Is Us kupione?
Napiszcie w jakich miastach będziecie! Ja w Bydgoszczy w Multikinie ;)
Pozdrawiam xx
Zajebisteeee...!!! Tak się ucieszyłam z nowego rozdziału że dalej mam zaciesz :))Muszę powiedzieć że fajny jest ten rozdział z resztą tak jak i inne. Z niecierpliwością czekam na następną część :))
OdpowiedzUsuńA na TIU idę w Krakowie to Cinema City. (Bonarka lub Plaza) :))
kocham <3 Na TIU to do Gliwic do Cinema City . :)
OdpowiedzUsuńZajebisty rozdział ;3 Dobrze, że wena ci wróciła ;*
OdpowiedzUsuńBilety kupione. Legnica. Takie tam zadupie xD
yeeeeeey rozdział ! <3
OdpowiedzUsuńHaha fajny! ;D
OdpowiedzUsuńzajebiste!
OdpowiedzUsuńheeeej nie przejmuj się komentarzami i pisz dalej kochana! <3 ten rozdział jest świetny!
OdpowiedzUsuńtęsknimy......<3
OdpowiedzUsuńHahahahhahahahaha!! No nie mogę!! Najpierw ten ketchup, a potem Niall hahahahahha!! Nie mogę noo... Genialne!! Czekam na następny^^
OdpowiedzUsuńAhw, genialny <3 Nie mogę się doczekać następnego rozdziału ^^
OdpowiedzUsuńHey :) THIS IS US cały film można zobaczyć tutaj
OdpowiedzUsuńonedirectiononline2013.blogspot.com <3
ZA DARMO !!!!
halo gdzie rozdział?!?!
OdpowiedzUsuńhyhy zajebiste *,*
OdpowiedzUsuńcuuuudo <3
OdpowiedzUsuńMój komentarz piętnasty, więc mam nadzieję, że dodasz next, bo opowiadanie jest genialne. :)
OdpowiedzUsuńNiall, rozwala system i normalnie kocham jego manie dotyczącą jedzenia. :D
Larry w akcji i bardzo się cieszę. :)
Weny kochana i dodawaj szybko kolejną część. :))
W wolnej chwili wpadnij do mnie: spontanicznie-o-1d.blogspot.com
Zapraszam do skomentowania, bo niedawno zaczęłam, dlatego bardzo zależy mi na opinii. :)
Cześć ;) Twój blog został wytypowany do "Coś do poczytania..." Więcej informacji tutaj: http://ihateyouharry.blogspot.com/p/blog-page_18.html Zapraszam również do Listy Polish Directioners. Niech wszyscy wiedzą, że jesteś Directionerką!! :* Pozdrawiam :3
OdpowiedzUsuńNowo założona recenzalnia "Kolorowe recenzje"! Zapraszam do zgłoszenia swojego bloga do naszej recenzalni. Poznasz recenzję swojego bloga i dowiesz się, co jest idealne, a co musisz jeszcze poprawić.
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam: http://kolorowe-recenzje.blogspot.com/
Poszukuję kogoś do współpracy, na mojej podstronie i w aktualnościach znajduje się kontakt do mnie. Przyjmę każdego na okres próbny, a później zobaczymy co będzie dalej. :)
Świetne, to jest <3
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny :*
Zapraszam do mnie do czytania, obserwowania i komentowania :)
http://you-and-i-fanfiction.blogspot.com/
Pozdrawiam! Xx
/ Haz.
Hej nominowałam cię do Liebster Award ogłoszenia parafialne ---> http://alivexdxd.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńCudowny <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nn
W wolnej chwili zapraszam do siebie http://wind-onedirection-fanfiction.blogspot.com/